Zespół Szkół Zawodowych

im. Józefa Lompy w oleśnie

Imieniny

Dzisiaj jest: 23 Maj 2017    |    Imieniny obchodzą: Iwona, Michał, Dezyriusz

Michał Hamela

Informatyka to bardzo szybko rozwijająca się dziedzina. Kiedyś komputer był wielką maszyną. Mógł mieć kilkumetrowe rozmiary, ale jego moc nawet nie była zbliżona do dzisiejszych Smart-fonów. Na dzisiejszy konkurs wybrałem osobę, która w świecie komputerów odegrała bardzo istotną rolę. Wybrałem ją jednak także dlatego, że ma polskie pochodzenie. Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o kimś, kto przyczynił się do rozwoju informatyki, pracował w najbardziej znanej firmie na świecie. Człowiek ten wiele poświecił dla rozwoju swojej pasji i mimo ciężkiej choroby walczył do końca i nie poddał się. Właśnie tym mi zaimponował. Chcę opowiedzieć o  Stevie Wozniaku.

 

 

Steve Wozniak, właściwie Stephan Gary Wozniak, urodził się 11 sierpnia 1950San Jose. Jego rodzice to pochodząca z niemieckojezycznej Szwajcarii Margaret Elaine Kern i pochodzący z Ukrainy Jacob Francis „Jerry” Wozniak. Polakiem był dziadek Steva. Miał 11 lat, gdy zbudował swój pierwszy odbiornik radiowy. Dwa lata później został szefem szkolnego klubu elektroniki i wygrał pierwszą nagrodę za skonstruowanie kalkulatora. Moją uwagę zwróciło także to, że już w wieku 14 lat Steve stworzył swój pierwszy komputer. Wielu młodych ludzi w tym wieku gra w piłkę bądź marnuje czas na bezmyślne zajęcia. Sam tracę czas, spędzając go przy komputerze. Gry komputerowe zabierają mi go bardzo dużo i w ten sposób tracę możliwości nauki matematyki czy gry na instrumencie. Steve nie marnował czasu. Cały czas się rozwijał.

Steve nie należał w szkole do zahukanych kujonów. Miał zamiłowanie do żartów. Dzięki krótkofalówkom, które sam konstruował, umawiał się z kolegami na nocne wypady, w czasie których owijali papierem toaletowym domy sąsiadów. Kiedyś stworzył nawet imitację bomby zegarowej, którą ukrył w jednej ze szkolnych szafek.

Ze Stevem Jobsem spotkali się w liceum. Steve "Woz" Wozniak budował już wtedy komputery. (Najnowszy model nazywał się Cream Soda, od ulubionego napoju, który kupował po szkole, wracając do domu na rowerze). Przedstawił ich sobie jeden z kumpli ze szkoły, Bill Fernandez. "Powiedział mi, musisz poznać pewnego gościa, jest młodszy od ciebie i też interesuje się elektroniką, jesteście podobni do siebie", wspomina "Woz". Gdy tylko Steve Jobs zobaczył urządzenie wymyślone przez Wozniaka , tzw. Blue Boxa, powiedział natychmiast: "Sprzedajmy je". Partię Blue Boxów udało im się zamienić na gotówkę. To był wkład, który zainwestowali w powstanie komputera Apple I.

Firmę założyli w 1976 roku. Wozniak i Jobs zainwestowali wszystkie pieniądze. Wozniak spieniężył kalkulator naukowy HP, a Jobs swojego volkswagena. Mieli 1350 dolarów, które pozwoliły im na zbudowanie 25 komputerów. Sprzedali je lokalnemu sklepowi elektronicznemu. Pierwsze dziecko Apple'a było rewolucyjnym pomysłem. Wozniak - pracując jeszcze dla HP - zobaczył w wyobraźni komputer osobisty - niewielki terminal z ekranem i klawiaturą. Zanim trafił do sklepów, cud techniki obejrzeli kumple z Homebrew Computer Club - grupa dziwaków, którzy od poznawania nowych dziewczyn woleli bliskie spotkania z mikroprocesorami. Pierwsze Apple powstawały w garażu. I w mieszkaniu "Woza" w kalifornijskim Cupertino, które przypominało wnętrze statku kosmicznego (wszędzie poniewierały się elementy elektroniki). Cena Apple'a numer jeden wynosiła 666,66 dolarów. Podobno Wozniak nie miał pojęcia, że to liczba diabelska. "Wybrałem ją, bo zawsze lubiłem powtarzające się ciągi cyfr", wspomina. Nie był świadom, co symbolizuje cyfra 6, bo po rodzicach nie odziedziczył religijności. Dziś określa siebie mianem agnostyka. To jednak nie Apple I, a jego ulepszona wersja oznaczona jako II, uczyniła ze spółki tygrysa.


Steve imponuje mi swoją pracowitością. Całe noce spędzał na ulepszaniu sprzętu. "Kiedy jesteś bardzo, bardzo zmęczony, a ja nie spałem wtedy przez cztery doby, mózg wpada w niezwykle kreatywny trans i przychodzą ci do głowy pomysły, na które normalnie byś nie wpadł", opowiada współtwórca Apple. W ten sposób wynalazł, jak pokazać na monitorze kolorowy obraz. Maszyna miała też stację dyskietek oraz gniazda kart, które pozwalały rozszerzać jej możliwości. Czyli przypominała to, co dziś jest synonimem słowa komputer osobisty. 
Gdyby w 1981 roku nie wsiadł za stery samolotu, mógłby wciąż pracować dla Apple'a. Stało się jednak inaczej. W wyniku wypadku lotniczego Wozniak doznał amnezji, przez pewien czas nie mógł zapamiętać nowych zdarzeń. Wrócił po dwóch latach, jednak nie potrafił już znaleźć miejsca w firmie. Choć nie chce się do tego otwarcie przyznać, drogi Wozniaka i Jobsa zaczęły się rozchodzić. Pierwszy pozostał wrażliwym konstruktorem i programistą, który potrafił oddać pracownikom część swoich akcji. Drugi stał się chłodnym menedżerem, który zamieniał firmę w globalną korporację. 

"Nigdy nie mieliśmy ze Stevem [Jobsem] kłótni", wspomina Wozniak. Nawet wtedy, gdy po dwunastu latach okazało się, że Jobs wziął dla siebie więcej pieniędzy za grę "Breakout", nie mówiąc o tym Wozniakowi. "Pewnie ich potrzebował" - mówi dziś "Woz". W 1985 roku był już faktycznie poza Apple, choć wciąż jest tam zatrudniony. Ale nie ma wpływu na to, w którym kierunku toczy się "jabłko". Do chwili śmierci Steve'a Jobsa w 2011 roku pozostawali w kontakcie. Nie byli jednak bliskimi przyjaciółmi.

Steve osiągnął to wszystko dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości. Powinien być autorytetem dla większości młodych ludzi. Ja w wieku 14 lat grałem na komputerze i spotykałem się ze znajomymi,  a on już tworzył swój pierwszy projekt i go zrealizował. Nawet gdy uległ wypadkowi lotniczemu, nie poddał się i walczył. Pracował nadal dla Apple, choć to już nie było to samo co przed wypadkiem. Udowodnił, że nie można się poddawać i trzeba realizować swoje plany a osiągnie się wiele.

Zespół Szkół Zawodowych im. Józefa Lompy w Oleśnie

46- 300 Olesno                                                                                                                               tel.-fax. (34) 358+26+15

ul. Wielkie Przedmieście 41                                                                                                                        zszolesno@o2.pl